Aktualności
 
Ben Arfa chciany i niechciany
 
10. listopada 2019, 12:48
autor: Rafał Kępa
 

32 lata, 15 meczów w reprezentacji, akcje które pamiętają kibice, niezła wartość rynkowa. To wszystko za mało, by znaleźć nowy klub. Wystarczy, że nazywasz się Hatem Ben Arfa.
Urodzony w Clamart skrzydłowy po raz kolejny w karierze ma urlop od treningów. Jego kontrakt z Rennes wygasł z końcem czerwca i od tego czasu Ben Arfa jest bez klubu. Co prawda wydawało się, że podpisze kontrakt z Nantes, ale… - To znakomity zawodnik. Widziałem się z nim ostatnio po raz kolejny i ostatni. Nie podjął decyzji o współpracy – tak fiasko rozmów z Ben Arfą podsumował Waldmar Kita, prezes Nantes. Co prawda ta wiadomość ucieszyła włodarzy Genui, którzy widzieli by go w swoim klubie, ale czy Ben Arfa tego też chce?

 

Trudno się bowiem oprzeć wrażeniu, że 32-letni pomocnik sam nie wie czego chce. Ciągnie się za nim sława piłkarza niezwykle konfliktowego. Z Lyonu odchodził po starciach z Benzemą i Squillacim do największego rywala z Marsylii (sam transfer też nie przebiegł spokojnie). Kolejne przenosiny do Newcastle zostały wręcz wymuszone na włodarzach ze Stade Velodrome. Ze "Srokami" pożegnał się jeszcze gorzej, bo został zwolniony z kontraktu. Odbudował się w Nicei, przeszedł do PSG i… odszedł bez rozegrania choćby jednego spotkania w ostatnim roku kontraktu. Oj nie była to kariera usłana różami.

 
 
Słowa kluczowe: hatembenarfa | genoacfc | fcnantes
 
powrót » do góry » drukuj wyślij link komentarze (0) dodaj komentarz
 
 
Przeczytaj również zamknij okno