Aktualności
 
Koniec burzliwego związku z Legią!
 
27. stycznia 2019, 12:02
 

Michał Pazdan odchodzi z Legii. 32-letni środkowy obrońca przechodzi do tureckiego MKE Ankaragucu. W ten sposób dobiega końca jego 3,5-letni pobyt w warszawskim zespole.
Kliknij na zdjęcie, aby je skomentowaćPazdan opuścił zgrupowanie Legii w Portugalii i udał się do Turcji na testy medyczne. Z beniaminkiem tureckiej ekstraklasy, ma podpisać półtoraroczny kontrakt. W Ankaragucu spotka dobrego znajomego z czasów gry przy Łazienkowskiej – Thibault Moulina. Pazdan w przeszłości miał kilka ofert z Turcji, ale do tej pory ciągle coś stawało na przeszkodzie w realizacji transferu. A to Turcy proponowali zbyt małe pieniądze Legii, innym razem znów sam zawodnik nie był przekonany do przeprowadzki.

Teraz jednak zdecydował się na przyjęcie oferty klubu ze stolicy Turcji. Wpływ na to z pewnością miała zmiana jego sytuacji w Legii. Odkąd trenerem zespołu został Ricardo Sa Pinto, reprezentant Polski przestał być kluczową postacią defensywy mistrza ekstraklasy. Doszło do tego, że u portugalskiego szkoleniowca, "Pazdek" stał się zawodnikiem głębokiego zaplecza zespołu. Co prawda jesienią trapiły go kontuzje, ale wiosną szanse na zmianę jego statusu w drużynie, były niewielkie. Sa Pinto zamierza stawiać na innych piłkarzy w defensywie i dla Pazdana stało się jasne, że musi znaleźć sobie inny klub, jeśli chce wrócić do regularnych występów.

Pazdan spędził w Legii 3,5 roku i były to lata pełne wzlotów i upadków 32-letniego reprezentanta Polski. Były zawodnik Jagiellonii Białystok zdobywał co prawda z Legią tytuły mistrza Polski, ale jego forma nie zawsze była na poziomie, jakiego od niego oczekiwano. Szczególnie po powrocie z mundialu w Rosji, doświadczony obrońca długo nie mógł dojść do siebie. Jeszcze całkiem niedawno, w Legii nikt nie wyobrażał sobie zespołu bez Pazdana. Teraz jednak jego odejście, wszyscy przy Łazienkowskiej przyjmą z westchnieniem ulgi…

 
 
Słowa kluczowe: pazdan | legia | anakaragucu | pinto
 
powrót » do góry » drukuj wyślij link komentarze (1) dodaj komentarz
 
 
Komentarze
 
To jest nie pierwszy przypadek, kiedy czołowy / w swoim czasie / zawodnik odchodzi z klubu, a klub za jego odejście nie otrzymuje od nabywcy minimalnych pieniędzy. / O wielkich pieniądzach to trzeba zapomnieć /Nie będę wymieniał zawodników , którzy opuścili klub w ten czy podobny sposób z takim samym skutkiem. Chciałbym się skupić nad tym ,że nie jest prowadzona planowo polityka transferowa, która dawała by określone korzyści finansowe w sposób planowy. Niech nikt w tym miejscu nie próbuje powiedzieć,że tego się nie da. Proszę sobie wyobrazić , gdyby w ten sposób postępowały czołowe kluby piłkarskie Europy. Już dawno przestaliby się liczyć na arenie piłkarskiej. Ktoś powie, oni mają pieniądze - tylko ,że te pieniądze trzeba umieć nie tylko zarobić , ale również w sposób frajerski nie stracić. Jeżeli komuś nie pasuje porównanie z czołowymi klubami Europy , proszę bardzo , porównajmy się do .. biedniejszej od nas Chorwacji . Zresztą nie tylko Chorwaci ale wiele klubów z krajów dawnych demoludów przewyższa pod względem organizacyjnym w tym temacie kluby naszego kraju.Najwyższy czas aby być może PZPN wyjaśnił działaczom klubowym w czym tkwią różnice , jakie są temu powody, a co najważniejsze jak w tej materii gonić piłkarską Europę.
 
 
Trampek dodał(a), w niedzielę 27. stycznia 2019 o godzinie 16:52