Aktualności
 
Mają go już w Śląsku dość?
 
8. października 2018, 12:28
 

Miał być realnym wzmocnieniem ataku Śląska i partnerem, który odciąży w zdobywaniu goli Marcina Robaka. Ale Arkadiusz Piech we wrocławskiej drużynie rozczarowuje i raczej to się już nie zmieni. Jego czas w ekipie trenera Tadeusza Pawłowskiego się kończy.
Kliknij na zdjęcie, aby je skomentowaćPiech był ściągany do Śląska po to, żeby stworzył z Robakiem jeden z najbardziej niebezpiecznych duetów napastników w ekstraklasie. O ile do jego partnera z ataku nie można mieć większych pretensji, o tyle postawa byłego zawodnika m.in. Ruchu Chorzów, Zagłębia Lubin, Legii Warszawa czy cypryjskich AEL-u i Apollonu Limassol, pozostawia wiele do życzenia.

Ostatni mecz z Legią był tego najlepszym przykładem i ostatecznie mógł zdecydować o tym, że na 33-letnim napastniku we Wrocławiu postawią krzyżyk. Piech nie tylko niewiele dawał swojemu zespołowi w ofensywie, ale jeszcze po brutalnym faulu na Arturze Jędrzejczyku, wyleciał z boiska z czerwoną kartką, osłabiając drużynę, która musiała grać w drugiej połowie w osłabieniu. Inna sprawa, ze po zejściu Piecha, wrocławski zespół, mimo przewagi liczebnej przeciwnika, prezentował się znacznie lepiej, niż kiedy ten był na boisku.

Nie dość, że Piech nie wnosi tyle, ile się po nim spodziewano na boisku, to jeszcze są z nim kłopoty natury wychowawczej. Niedawno trener Pawłowski zdecydował się nawet odesłać go do rezerw, żeby piłkarz przemyślał sobie kilka spraw i nabrał nieco pokory. Kontrakt Piecha we Wrocławiu jest ważny do końca sezonu i nikomu z działaczy Śląska nie przyjdzie do głowy, żeby zastanawiać się nad jego przedłużeniem. Co więcej, jeśli nadarzy się tylko okazja, to do rozstania może dojść już w trakcie zimowego okienka transferowego. Pytanie tylko, czy znajdzie się chętny na usługi niesfornego napastnika…

 
 
Słowa kluczowe: piech | slask | wroclaw | robak | pawlowski
 
powrót » do góry » drukuj wyślij link komentarze (0) dodaj komentarz