Aktualności
 
Była gwiazda Legii bohaterem głośnego transferu!
 
28. lutego 2018, 18:10
 
Znany z występów w barwach Legii Warszawa Orlando Sa został nowym napastnikiem chińskiego Henan Jianye. Nowy pracodawca zdecydował się wyłożyć na jego transfer aż osiem milionów euro.

Kliknij na zdjęcie, aby je skomentować

Orlando Sa ostatnio był zawodnikiem Standardu Liege. Portugalski napastnik był wyróżniającą się postacią nie tylko w swoim zespole ale także w całej lidze belgijskiej. W tym sezonie miał na swoim koncie już dziesięć goli, w poprzednim trafiał do siatki rywali 13 razy. Ale swojego dorobku w barwach Standardu, przynajmniej w najbliższym czasie, nie poprawi. 29-latek przeszedł do jednego z najsłabszych zespołów poprzedniego sezonu w chińskiej ekstraklasie – Henan Jianye.

Nowy klub byłego legionisty ledwo uratował się przed spadkiem, zajmując w zeszłym sezonie ostatnią bezpieczną pozycję w tabeli. Działacze klubu, w którym kiedyś występowali dwaj polscy napastnicy – Emmanuel Olisadebe i Mateusz Zachara, postanowili przed startem nowych rozgrywek głębiej sięgnąć do portfela i sprowadzić napastnika, który zagwarantuje skuteczność pod bramką rywali. Wybór padł na Orlando Sa, na transferze którego Standard Liege zarobił aż osiem milionów euro.

Portugalski snajper kilka lat temu z powodzeniem występował w warszawskiej Legii. Polski klub opuszczał jednak w dość nieprzyjemnych okolicznościach, po konflikcie z ówczesnym trenerem drużyny z Łazienkowskiej Henningiem Bergiem. Legia sprzedała go za 1,2 miliona euro do angielskiego pierwszoligowca Reading. Tam jednak nie zagrzał długo miejsca i szybko znalazł się w Maccabi Tel-Aviv. Stamtąd trafił do Standardu, a teraz spróbuje swoich sił w Chinach.

 
 
Słowa kluczowe: orlando | sa | legia | henan | jianye | standard | liege | berg
 
powrót » do góry » drukuj wyślij link komentarze (1) dodaj komentarz
 
 
Komentarze
 
Tak to jest ,że napastnik, który strzela jedną może dwie bramki w lidze , "wygryza " napastnika , który strzela ponad 10 bramek , dodatkowo grając w kilka razy mniejszej ilości spotkań . ŚLEPY widziałby ,który z tych napastników jest wielokrotnie lepszy jeżeli chodzi o skuteczność w strzelaniu bramek. Niestety taka jest polska liga,że w wielu wypadkach decydują układy, układziki w pobycie na boisku, w wyniku czego skuteczniejsi zawodnicy często nawet nie są w szerokim "składzie meczowym" , a "łamagi" , które potrafią celnie podać piłkę na odległość jednego metra w dodatku do tyłu często występują w sezonie na boisku. Nic dodać,nic ująć.
 
 
Trampek dodał(a), w środę 28. lutego 2018 o godzinie 20:07