Aktualności
 
Niespodziewane "wzmocnienia" Lecha
 
17. września 2015, 13:44
źródło: własne
 
Trwa wilki kryzys Lecha Poznań w rozgrywkach ekstraklasy. Mistrz Polski po ośmiu kolejkach znajduje się w strefie spadkowej, trener Maciej Skorża oczekuje wzmocnień, a tymczasem działacze "Kolejorza"....
Kliknij na zdjęcie, aby je skomentowaćNa rynku wciąż są bez kontraktów zawodnicy, którzy mogliby stanowić wzmocnienie dla zespołu mistrza Polski. Działacze Lecha też wyszli z założenia, że w zespole potrzebna jest świeża krew i kadrę "Kolejorza" wzmocniło aż czterech piłkarzy. Kłopot w tym, że nie o takie wzmocnienia chodziło trenerowi Skorży i kibicom mistrza Polski. Do drużyny dołączyło bowiem czterech młodych piłkarzy z... rezerw poznańskiego zespołu.

Chodzi o bramkarza Macieja Dąbrowskiego, obrońców Antonijsa Cernomordijsa i Tomasza Dejewskiego oraz pomocnika Kamila Jóźwiaka. Wszystkim nie sposób odmówić talentu, ale w tej chwili chyba nie tego potrzebuje "Kolejorz". Gołym okiem widać, że Skorży potrzebny jest na gwałt napastnik z prawdziwego zdarzenia. Marcin Robak jest kontuzjowany, natomiast Denis Thomalla kompletnie zawodzi. Trener "Kolejorza" wrócił do wystawiania w ataku Dawida Kownackiego, ale wiadomo, że ten nie jest typem rasowego snajpera.

Z kolei manewr z Kasperem Hamalainenem jako najbardziej wysuniętym zawodnikiem, nie przynosi tak dobrych rezultatów, jak w poprzednim sezonie. Zresztą Fina za trzy miesiące już w Poznaniu najprawdopodobniej nie będzie, bo z końcem roku wygasa mu kontrakt, którego najprawdopodobniej nie zdecyduje się przedłużyć. Nic dziwnego, że kibice w Poznaniu ciągle mają nadzieję, iż Lech zatrudni jeszcze jakiegoś napastnika. Na razie jednak trener Skorża musi zadowolić się posiłkami z rezerw...
 
 
 
powrót » do góry » drukuj wyślij link komentarze (0) dodaj komentarz